Gdyby ktoś dzisiaj mnie zapytał czy Bóg istnieje, z całą pewnością odpowiedź brzmiałaby TAK. Chociaż chce zaprzeczyć w bytowanie rzeczy i iston nadprzyrodzonych, nie potrafię. Wiara jest zakorzeniona we mnie od najmłodszego, mimo ze pragnę nie cierpieć Boga. Jedynie mam ciągle piętrzące sie pretensje, ale kto ich nie ma? Pragnę zrozumieć jego decyzje, mieć ten tok rozumowania co on. Niestety tak nie jest, więc jak mam pojmować świat i jego niesprawiedliwości? Skoro nikt nie odpowiada na moje pytania, słysze tylko echo myśli i czuje wszechorganiające rozgoryczenie. Nie rozumiem życia. Wysłano mnie do szkoły, w pojono mi wiedze ale nie dano mi mądrości. Nauczono mnie jak zarabiać na życie, ale nie nauczono mnie jak żyć. Dali mi wiarę, ale nie nauczyli mnie co to wiara. Wysłali mnie do kościoła i powiedzieli, że Bóg to sędzia sprawiedliwi a on rzuca mi kłody pod nogi. Kazli mi żyć według dekalogu, a sami zabijają, cudzołożą i ranią. Bóg jest hipokrytą rozstrojonym emocjonalnie o sarkstycznym poczuciu humoru.
poniedziałek, 29 grudnia 2014
niedziela, 28 grudnia 2014
gdyby jutro nie nadeszło
Gdyby jutro nie nadeszło....
...ten spod piątki nie zdychałby rano pod monopolowym
...Ewka z kwiaciarni, przestałaby jęczeć na męża nieroba
...ludzie wyznawaliby uczucia
...Świat stałby się idealny
ale jutro nadchodzi, czy tego chcemy czy nie. Śmierć nie odbiera nam jutra. Każdego dnia nadchodzi brutalne destrukcyjne dzisiaj.
...ten spod piątki nie zdychałby rano pod monopolowym
...Ewka z kwiaciarni, przestałaby jęczeć na męża nieroba
...ludzie wyznawaliby uczucia
...Świat stałby się idealny
ale jutro nadchodzi, czy tego chcemy czy nie. Śmierć nie odbiera nam jutra. Każdego dnia nadchodzi brutalne destrukcyjne dzisiaj.
poniedziałek, 1 grudnia 2014
dotykam piekła
Jestem coraz słabsza, oddech staje się coraz bardziej płytki, powieki powoli opadają. Zasypiam -ze zmęczenia i głodu.
Podobno człowiek, który planuje samobójstwo ale się boi, nie jest pewny szuka pomocy. Czy je planuje? Nie, przynajmniej na razie. Tylko i wyłącznie wzywam pomoc, ale nikt mnie nie słyszy, nikt mnie nie widzi. Człowiek samotny staje się szaleńcem. Oszalałam. Mam rodzinę, przyjaciół, znajomych.. ale oni nie rozumieją, sa gdzies obok mnie, tocza swoje życie, a tymczasem ja ich potrzebuje, potrzebuje ich pomocy. Potrzebuje zrozumienia, potrzebuje ratunku...
już śpię
porozmawiam z diabłem we śnie
już śpię
diabeł niedobry samotność nazwał mnie
już śpię
imiona ma on różne ale najgorsze jest te
które chowa Cię
Podobno człowiek, który planuje samobójstwo ale się boi, nie jest pewny szuka pomocy. Czy je planuje? Nie, przynajmniej na razie. Tylko i wyłącznie wzywam pomoc, ale nikt mnie nie słyszy, nikt mnie nie widzi. Człowiek samotny staje się szaleńcem. Oszalałam. Mam rodzinę, przyjaciół, znajomych.. ale oni nie rozumieją, sa gdzies obok mnie, tocza swoje życie, a tymczasem ja ich potrzebuje, potrzebuje ich pomocy. Potrzebuje zrozumienia, potrzebuje ratunku...
już śpię
porozmawiam z diabłem we śnie
już śpię
diabeł niedobry samotność nazwał mnie
już śpię
imiona ma on różne ale najgorsze jest te
które chowa Cię
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)